|
|
|
|
|
Franciszek Buchalik urodził się 15 grudnia 1920 roku.
Był synem Wilhelma - robotnika walcowni w hucie „Silesia”, uczestnika powstań
śląskich i Franciszki z domu Dziwoki. Ojciec – jako uczestnik wszystkich
trzech powstań śląskich został w roku
1939 osadzony w hitlerowskim więzieniu, gdzie zmarł na dwa tygodnie przed
zwolnieniem. W tej sytuacji matka musiała sama opiekować się dziećmi, w czym
pomagał jej najstarszy z synów – Franciszek. W czerwcu 1942 również ona
została aresztowana przez Niemców, a
po trzech miesiącach przewieziona do obozu w Oświęcimiu, gdzie zmarła 16
października 1942 r. Franciszek
Buchalik po ukończeniu szkoły podstawowej w Gotartowicach służył u gospodarza
w Szczejkowicach, chcąc pomóc w utrzymaniu licznej rodziny, tym bardziej, że
ojciec przez kilka lat nie miał pracy. Z domu rodzinnego i drużyny
harcerskiej wyniósł miłość do Ojczyzny, której dowodem była działalność
Franciszka podczas niemieckiej okupacji |
Franciszek
Buchalik
|
|
.
|
|
Paweł
Buchalik urodził się 8 października 1922 roku, jako syn Józefa i Marii z domu
Reclik. Wywodził się z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych, której
członkowie uczestniczyli m.in. w powstaniach śląskich. Po ukończeniu szkoły podstawowej w
Gotartowicach rozpoczął praktykę w hucie „Silesia”, w której później
pracował. Podobnie jak Franciszek Buchalik był wychowankiem XIII drużyny
harcerskiej. Franciszek i Paweł nie byli spokrewnieni łączyło ich tylko to samo nazwisko oraz chęć służenia Ojczyźnie i wierność harcerskim ideałom |
Paweł Buchalik
|
|
W pierwszych latach wojny, w roku
1940 Paweł i Franciszek Buchalikowie wraz z młodzież± z XIII drużyny
harcerskiej utworzyli Polską Tajna Organizację Powstańczą. Jej Komendantem został
Alojzy Frelich („Alek”), student Uniwersytetu Jagiellońskiego, ur 18.04.1924
r., zastępcami – Paweł Holek („Paweł”), student UJ, ur. 22.09.1920 r. i
Franciszek Buchalik, robotnik budowlany – wszyscy z Gotartowic. Do sztabu
weszli jeszcze Paweł Buchalik i Alojzy Mura. Do organizacji należało też
wielu robotników, dawnych członków XII drużyny. Grupy podstawowe liczyły od 3
do 6 ludzi i podlegały komendantom okręgowym i powiatowym. Gromadzono broń i
zbierano pieniądze dla ofiar hitleryzmu. Z raportów gestapo wynika, że od
listopada 1941 r. do kwietnia 1942 r. korzystało z tej pomocy około 30
najbiedniejszych rodzin. Zapomoga wynosiła 30 marek miesięcznie. Organizacja
wydawała tygodnik „Zew wolności”, odbijany na powielaczu i przekazujący
przede wszystkim wiadomości pochodzące z nasłuchu radiowego. Maszyny do
pisania zabrano z urzędu gminnego w Kłokocinie. Radioaparat i redakcja
znajdowały się w mieszkaniu Alojzego Frelicha. Pierwszy numer wyszedł z datą
11 lipca 1941 r. Kolportaż obejmował powiaty: rybnicki, pszczyński, bielski i
gliwicki. W
piśmie zachęcano do działalności sabotażowej – na każdym numerze umieszczano
wezwanie – „Każdy Polak sabotażystą”. Ta działalność miała na celu zadanie
strat Niemcom i polegała m.in. na utrudnianiu przebiegu budowy fabryk nad
Kanałem Gliwickim (gdzie pracował Franciszek Buchalik). We
wrześniu 1941 r. jeden z egzemplarzy gazetki „Zew wolności” dostał się w ręce
gestapo. Po zebraniu odpowiednich informacji gestapowcy otoczyli w nocy z 22
na 23 maja 1942 Gotartowice. Wioskę otoczył kordon Niemców, a w mieszkaniu
Frelicha i Buchalików przeprowadzono rewizję. Alojzemu Frelichowi udało się
uciec, Paweł Holek poległ z bronią w ręku. Pierwsze aresztowania objęły 15
osób, w tym 3 kobiety. Następnie aresztowano 62 osoby, potem – 72 – razem 149
osób, prawie całą młodzież harcerską w okolicy. Wielu było nieludzko
katowanych w mysłowickim więzieniu, 21 osób skazano na śmierć przez
rozstrzelanie. W obozie w Oświęcimiu zostali osadzeni, a póĽniej straceni
młodzi chłopcy: Bolesław Śpiewok, Paweł Podleśny, Bolesław Kocztorz, Alojzy
Smołka, Sylwester Kula i Ernest Buchalik i inni. Pawła
i Franciszka Buchalików, wycieńczonych torturami przywieziono do Gotartowic i
27 lipca 1942 roku, w miejscu, gdzie dzisiaj stoi pomnik, powieszono. Działo
się to na oczach mieszkańców, którzy pod lufami hitlerowskich karabinów
zostali spędzeni w miejsce kaźni. W swoich ostatnich słowach młodzi harcerze
nie zawahali się zamanifestować swoich uczuć wobec Ojczyzny wołając przed
śmiercią: „Niech żyje Polska! Jesteśmy niewinni! Matko Boska ratuj nasze
rodziny”. W
tym miejscu, gdzie stały szubienice postawiono po wojnie pomnik. Jego nową,
już trzecią wersję poświęcono 20 września 2003 r. Imię bohaterskich harcerzy
Pawła i Franciszka Buchalików nasza szkoła nosi od 30 kwietnia 1960 r. Tym
samym imieniem nazwano jedną z ulic i lotnisko. Nie wszyscy wiedzą, że
również w Rowniu jest ulica Buchalików, a ich imię nosi nawet jedna z drużyn
harcerskich aż z Ostrowca Wielkopolskiego. |
|||
|
|
|
|